Aktualności

Jak rozpalić shishę? Poradnik ogólny

Popularność fajki wodnej rośnie z roku na rok. W naszym kraju jest to wciąż nowa forma wspólnego spędzania czasu i świetny sposób na odprężenie po stresującym dniu. Większość z nas korzysta z niej w wyspecjalizowanych barach i zastanawiało się, jak własnoręcznie rozpalić shishę. Tak naprawdę, to znacznie prostsze niż mogłoby się wydawać! Poniżej zaprezentujemy wam skrócony poradnik dla wszystkich, którzy chcieliby samemu wypróbować swoich sił w przygotowywaniu smacznej sesji.

Zapraszamy też do naszego filmiku na instagramie: https://www.instagram.com/tv/CGXcEUxp3Ku/

Składniki

Do rozpalenia shishy potrzebujemy:

  • Fajkę wodną złożoną z korpusu i dzbana,
  • Cybuch, najlepiej z nakładką np. Kaloud, Badcha lub folią aluminiową,
  • Wąż z ustnikiem,
  • Tytoń do shishy lub inne produkty przystosowane do palenia w shishy,
  • Węgielki do shishy,
  • Szczypce do węgielków.
  • Szpikulec do układania tytoniu i robienia dziurek w folii, ale może to być równie dobrze zwyka wykałaczka,

Wiele fajek wodnych dostępnych na rynku zawiera pełen zestaw, a więc shishę, wąż, ustnik, szczypce i oczywiście cybuch, który niestety przeważnie nie jest najlepszej jakości i dlatego doradzamy zakup osobnego cybucha na start. Niemniej jednak, takie zestawy są bardzo przydatne, bo nie trzeba dobierać do nich reszty wymaganych akcesoriów. Żeby rozpalić fajkę wodną wystarczy już tylko dokupienie tytoniu i węgli.

Potrzebny czas: 20 minut.

  1. Rozpalamy węgielki
    Do rozpalenia shishy będziemy potrzebować od 2 do 3 węgielków. W przypadku palenia na folii aluminiowej i nakładki typu Badcha optymalnie jest użyć trzech, a w przypadku nakładki Kaloud – dwóch albo trzech. Do ich rozpalenia możemy skorzystać z kuchenki gazowej albo najlepiej specjalnej rozpalarki do węgielków. Dobrze by opary z węgielków miały ujście na zewnątrz, dlatego zalecamy rozpalać je na balkonie, lub pod okapem kuchennym, gdyż podczas rozpalania wydobywają się z nich duże ilości szkodliwego tlenku węgla. Węgielki rozpalamy do momentu, aż wszystkie ich ścianki zrobią się czerwone, lub ewentualnie pokryją się popiołem. Ponieważ ten etap jest najbardziej czasochłonny, warto zrobić to na samym początku przygotowywania sesji i pozwolić węgielkom się rozgrzać, gdy w międzyczasie możemy zająć się pozostałymi czynnościami niezbędnymi do rozpoczęcia sesji.
  2. Nalewamy wodę do dzbana Do dobrze umytego dzbana należy wlać tyle wody, żeby rurka zanurzeniowa była zanurzona na około 1-2 cm. Gdy rurka będzie niewystarczająco zanurzona, dym będzie się filtrował za krótko, co spowoduje, że smak shishy będzie nieprawidłowy. Z kolei gdy wlejemy za dużo wody, bąbelki wytwarzane podczas palenia będą podchodzić pod adapter węża, co może skutkować zaciąganiem wody, a nadmierne bąblowanie będzie tłumić nagromadzony w dzbanie dym.
  3. Montujemy elementy shishy Wkręcamy albo wciskamy korpus z talerzykiem w napełniony wodą dzban (w zależności od tego jaki jest między nimi typ połączenia). Wąż z ustnikiem wciskamy w adapter węża. Należy pamiętać o dokładnym umyciu wszystkich elementów fajki, aby usunąć wszelkie nieczystości i pozostałości poprzednich sesji.
    Sprawdzamy czy shisha jest szczelna. W tym celu bierzemy ustnik do ręki i zaciągamy się przez niego, jednocześnie zatykając ręką adapter na cybuch. Jeśli nie możemy się zaciągnąć, oznacza to, że cała shisha razem z wężem i ustnikiem nie posiada nieszczelności i jest gotowa do palenia. Następnie dmuchamy w wąż, również zatykając adapter na cybuch, sprawdzając, czy odpowietrznik działa poprawnie i przepuszcza wydychane powietrze.
  4. Nabijamy cybuch Cybuch luźno wypełniamy tytoniem, żeby między jego warstwą a folią aluminiową albo nakładką było 1-2 mm przerwy. Gdy damy za dużo tytoniu, przyklei się on do folii i przypali, psując nam smak całej sesji. Z kolei gdy damy go za mało, nie wyciągniemy z shishy całej jej mocy smakowej i dymnej. Następnie na cybuch nakładamy dobrze napiętą, złożoną z dwóch warstw folię aluminiową, szczelnie przymocowujemy ją do cybucha i cienkim narzędziem, np. wykałaczką lub specjalnym pokerem robimy w niej niewielkie otwory, którymi ciepłe powietrze od węgielków dostaje się do wypełnionego tytoniem cybucha.
    Wygodniejszym i bardziej praktycznym od folii rozwiązaniem jest specjalna, zakładana na cybuch nakładka na węgle. W zależności od rodzaju cybucha jakiego używamy, właściwe będą nakładki typu Kaloud Lotus 1+ albo typu Badcha, np. Dschinni Vulcan 2.0. Tak czy inaczej, gotowy, nabity cybuch nakładamy na adapter cybucha na uszczelkę.
  5. Rozpalamy shishę Rozżarzone węgielki kładziemy na folię aluminiową albo do nakładki i czekamy 5-10 minut na samoczynne rozgrzanie się cybucha. Możemy dotknąć dwoma palcami od spodu cybucha żeby sprawdzić, czy jest już ciepły. Następnie bez pośpiechu zaczynamy zaciągać się przez ustnik i powoli wprowadzamy gorące powietrze do cybucha. Po około 10-20 zaciągnięciach i kolejnych 2 minutach rozgrzewania shisha powinna być już gotowa do palenia.

Pierwsze kilka rozpaleń może pozostawiać dużo do życzenia, nawet przy pieczołowitym trzymaniu się poradnika. Nie warto się jednak zniechęcać nieudanymi próbami. Jak we wszystkim w życiu praktyka czyni mistrza, a po jakimś czasie rozpalenie wyśmienitej shishy będzie proste jak bułka z masłem.

Powrót do listy wpisów